25 marzec 2010 00:25
Dobra szkoła, jedna, druga, trzecia... Praktyka, staż i już wtedy można powiedzieć,
"Mam wykształcenie, doświadczenie, każdy pracodawca będzie chciał mnie zatrudnić."
Oj, żeby było tak kolorowo, trzeba czegoś więcej, trzeba robić to co się lubi. Trzeba rozwijać swoje pasje, a przy okazji czerpać z tego korzyści finansowe. :)
Tiaaaa... Łatwo powiedzieć, prawda? Kiedy to życie różne pisze scenariusze :). Ale, to Ty jesteś scenarzystą, reżyserem, to Ty o wszystkim decydujesz.
Wiele osób, które kończy studia po to tylko by je skończyć, nie zdaje sobie sprawy, że kolorowy świat życia zawodowego wcale nie jest taki jak by się wydawało. Przyszły pracodawca, nie będzie inwestować w kogoś bez doświadczenia, z mało rozwiniętym CV, portfolio etc...
przede wszystkim, praktyka, praktyka, praktyka
wszelka kreatywność i znajomość różnych dziedzin, które mogą się przydać w pracy
pewność siebie, choć to się wiąże z praktyką ;).
Założyłem ten temat po to by zastanowić się nad tym :-)...
Piszcie o swoich sposobach na zdobywanie nowych doświadczeń w różnych dziedzinach życia :)...
Moim najlepszym sposobem to iść na żywioł, zrobić coś absolutnie zaskakującego i nowego. I postanowić, że dasz sobie radę w nowej sytuacji! :)
Na przykład...
Wyjedź do Hiszpanii na studia nie znając hiszpańskiego :)...
Cel 1: Nie zginąć! :)
Cel 2: Poznać świetnych ludzi!
Cel 3: Nauczyć się języka ;)
Pozdrowienia! :)
25 marzec 2010 13:53
Zajmijcie się rzeczami które lubicie robić, nawet i pasję można zamienić w dochody. Kreatywność, kreatywność i rozwój swoich zainteresowań..
Jeśli uczyłeś się w szkole wszystkiego to znaczy że nic nie umiesz a w pracy dostaniesz miotłę i instrukcję jak się tym posługuje
o tak..
życie z pasją dla pasji
25 lipiec 2010 23:02
w sumie masz racje, ja jestem teraz w liceum ale juz od rodzicow slysze od jakiegos czasu ze studia i studia. W sumie prace mam - jestem trenerka lyzwiarstwa dawniej sama trenowalam ale tak wyszlo ze juz nie jezdze na konkursy. Tak więc pewnie i tak bee musiala isc na studia bo rodzice mi nie dadza spokoju ale mojego zajecia nie zostawie bo sprawia mi to ogromna przyjemnosc
11 sierpień 2010 18:25
Szczerze mówiąc jest to jakieś wyjście, jednak ja oczywiście sie podzielę tu swoim przemyśleniem- cała szkoła i studia to jeden wielki myk, żeby dorośli mieli spokój z dziećmi, a dzieci nauczyły się tego, czego ich równie dobrze mogliby nauczyć rodzice, a do tego jeszcze masę innych niepotrzebnych w ogóle rzeczy.
11 sierpień 2010 23:59
~black: ten jak sobie wymyślił :) dobra interpretacja !:)
20 wrzesień 2010 20:23
jej ludzie dajcie sobie na luz :)))
7 czerwiec 2011 14:54
Stary temat ale odgrzebałam :)
I w sumie to się zgadzam z przedmówcami :) niestety ale teraz biedny student ( nie chodzi o kwestie finansowe ) sam musi prowadzić swoją edukację :)
Rynek i zapotrzebowanie pracowników ma się nijak do napchanych teorią studentów bez umiejętności załatwiania prostych spraw i wprawnej komunikacji w biznesie.
10 czerwiec 2011 05:21
Szufladkujecie :)
Lepsze uczelnie są bardzo ważne na rynku pracy. Po prostu powstało wiele prywatnych uczelni bez uprawnień do których się ludzie zrazili. Ot co.